Już kilka dni używam Xiaomi…

Już kilka dni używam Xiaomi Mi 9T i mogę się wypowiedzieć, wcześniej siedziałem na Redmi Note 5 i w sumie 9T to mój pierwszy telefon za który dałem więcej niż 1k złociszy.

Na spory plus zasługuje wyświetlacz, nie prezentuje się tak dobrze jak na materiałach promocyjnych ale nadal jest świetny. Bezproblemowo wszystko widać nawet w pełnym słońcu, głębie czerni są na wysokim poziomie czego w sumie można było się spodziewać po technologii AMOLED. Ja pobrałem sobie taką fajną interaktywną tapetę z czarnym tłem i ramki są widoczne tylko przy dobrym oświetleniu.
Kolejny duży plus to bateria, tutaj nie ma co się rozpisywać no ale trzyma jebana dobrze. Ja przy non stop włączonym necie, NFC, kilku godzinach YT, 1-2godz PUBG Mobile, automatyczną jasnością, kilkoma godz przeglądania neta i słuchania muzyki nie musiałem doładowywać tego telefonu w ciągu dnia. Na kurwa czasem wieczorem zostawało mi z 20-30% po takim dniu.
Telefon obsługuje Quick Charge 3.0, dołączona ładowarka też więc bateria na full ładuje się mniej więcej 1.5godziny, no na pewno mniej niż 2. Dla mnie bomba
Mam wersję Carbon Black i co uważam za porażkę gości od materiałów promocyjnych to fakt że ten wariant kolorystyczny wygląda na żywo dużo lepiej niż na zdjęciach. Nadruk włókna węglowego na tylnym panelu ma taki fajny efekt wizualny, patrząc z różnych stron widzimy tak jakby światło odbijało się od innych części włókien, coś jak te naklejki na lodówkę z ruchomymi obrazkami.
Rama telefonu nie jest czarna tylko raczej grafitowo szara co dodaje caloksztaltowi estetyki.
Aparat umiejscowiony na środku nie wystaje mocno za obudowę więc nie będzie problemu z znalezieniem etui które go ochroni.
Przechodząc płynnie do aparatów to ja jebe jakie ten telefon robi zdjecia, no poezja cud miód i orzeszki, a jeszcze nawet nie zainstalowałem Gcam xD
W sumie to nie bardzo też mam porównanie bo to mój najdroższy telefon do tej pory więc może się nie będę wypowiadał za mocno no ale powiem tyle – aparat robi robotę, robi ją kurwa porządnie.
Wisienka na torcie czyli przedni wysuwany aparat to fajny bajer, zwłaszcza z czerwonym podświetleniem które też powinno być w wesji Glacier blue, dosłownie daje ci wrażenie trzymania jakiegoś gadżetu z przyszłości. Pewnie szybko się większości znudzi i przestaną się nim bawić ale to rozwiązanie ma jedną, zajebistą zaletę którą jest brak notcha.

Trochę mnie śmieszy to że ten telefon jest właściwie ciut mniejszy niż mój stary Redmi Note 5 jeśli chodzi o wymiary xD

No i kurwa jest wejście słuchawkowe oraz NFC xD

Jedziemy z minusami:
-klasycznie z Xiaomi, problemy z powiadomieniami i diodą.
-czujnik odcisków w ekranie zachwalany w materiałach promocyjnych na żywo nie jest taki wydajny. Działa pewnie ale zauważalnie wolniej niż w moim starym RN5, to pierwszy skaner pod wyświetlaczem jakiego używałem ale chyba coś tu nie halo.
-dolączone etui chroni dobrze tylko boki i szklany panel z tyłu, jebało toksycznym plastikiem, no ale ma fajną teksturę i nie ślizga się w łapie więc lepzlsze to niż nic.
-przedni aparat powinien być lepiej wpasowany w obudowę bo widać prześwity czerwonego Leda od powiadomień
-brak ładowania bezprzewodowego

Podsumowując jak na 1500-1600zł moim zdaniem warto.

#xiaomi #telefony #smartfon #xiaomilepsze #recenzja